Czy wyciąg z konopi zmniejsza ryzyko infekcji COVID-19?

liść konopi

W ostatnich latach konopie indyjskie stały się jedną z najpopularniejszych roślin w świecie suplementów zdrowotnych. Jej przeciwbólowe, przeciwzapalne i łagodzące stres właściwości zostały potwierdzone przez liczne badania kliniczne na całym świecie.

Faktem jest, że już w 2002 roku konopne oleje eteryczne (tzw. terpeny konopne) udowodniły swoją wysoką skuteczność w walce z epidemią wywołaną SARS-CoV-1. Te pozbawione efektów psychoaktywnych związki okazały się znakomite w łagodzeniu nie tylko siły wirusa, ale i powodowanych przez niego skutków ubocznych.

Według ostatnich doniesień naukowców z Kanady wygląda na to, że kannabinoidy wykazują też potencjał do walki i zapobiegania infekcjom koronawirusem. Zespół naukowców z Uniwesytetu Lethbridge w Calgary postanowił sprawdzić, czy CBD i inne kannabinoidy są w stanie uchronić organizm przed atakiem tego złośliwego patogenu. Dodajmy, że sprzedaż marihuany i produktów konopnych w Kanadzie jest dozwolona od 2018 roku.

W badaniach wstępnych przyglądano się aż 400 szczepom konopi indyjskich, z których wszystkie zawierały psychoaktywny związek THC. Naukowcy skupiali się głównie na tym, jak konopie mogą chronić przed infekcją w ustach, płucach i jelitach. Okazało się, że ekstrakty obfite w CBD, pochodzące z niektórych szczepów konopi, były w stanie zmniejszyć ilość receptorów ACE2 aż o 73%!

Warto tutaj dodać, że receptory ACE2 otwierają wirusowi drogę do płuc, w wyniku czego znacznie ułatwiają infekcję naszego organizmu. A obniżanie tych receptorów jednocześnie obniża ryzyko infekcji.

Pomimo tego, że badania wstępne wykazały bardzo obiecujące prognozy, wciąż brakuje środków na wykonanie testów klinicznych. Powodem jest to, że w większości krajów marihuana w dalszym ciągu jest nielegalna. A to z kolei powstrzymuje potężne koncerny farmaceutyczne przed inwestowaniem swoich funduszy w badania nad kannabinoidami.

Dr Igor Kovalchuk, jeden z kanadyjskich badaczy, w wywiadzie dla „Calgary Herald” stwierdził, że jeszcze nie ustalono, który ze związków zmniejsza liczbę receptorów ACE2. Być może jest to CBD. Jednak może to być również THC albo kombinacja tych dwóch. A jak wiadomo, tetrahydrokannabinol (THC) jest właśnie tą substancją, która odpowiada za stan odurzenia.

Innym krajem, który postanowił bliżej przyjrzeć się temu, jaki rodzaj pomocy mogą zapewnić konopie indyjskie, jest Izrael. Profesor Dedi Meiri, który współpracuje z CannSoul i Instytutem Technologicznym w Izraelu, obecnie prowadzi badania nad właściwościami CBD w obszarze zapobiegania infekcjom COVID-19.

Jeżeli badania naukowe nad wpływem konopi na szerzącą się pandemię wykażą pozytywne rezultaty, wówczas możemy spodziewać się wielu nowych rozwiązań, które pomogą nam w zażegnaniu tego globalnego niebezpieczeństwa. Na rynku zaczną pojawiać się takie antywirusowe produkty jak tabletki, inhalatory i płyny do płukania jamy ustnej – wszystkie stworzone na bazie związków (głównie CBD) zawartych w konopiach.

Jak na tę chwilę nie istnieje jeszcze żaden skuteczny lek przeciwko SARS-CoV-2. Co prawda, wielu badaczy z całego świata poszukuje bezpiecznego rozwiązania na ten patogen. Jednak droga do uzyskania takiego leku lub efektywnej szczepionki nie jest jeszcze do końca określona. Z tego względu warto wykorzystywać każdą, chociażby najmniejszą szansę na stworzenie godnej zaufania metody prewencyjnej. I wiele wskazuje na to, że jedną z nich mogą być zawarte w konopiach kannabinoidy.

1 KOMENTARZ

  1. Ciekawe badania, zwłaszcza, ze już kilka innych substancji jest badanych pod kątem zmniejszania receptorów ACE2, które są kluczowe przy infekcji koronawiruem

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here